XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA | (Mt 25, 1-13)

Kiedy prosimy kogoś o modlitwę, albo nas o nią proszą, mówimy: „pomódl się za mnie”, albo: „pomodlę się za Ciebie” i wiemy doskonale, że modlimy się wtedy w czyjejś intencji, a nie modlimy się za kogoś i on jest już zwolniony z modlitwy. Można za kogoś posprzątać, wykonać jakąś czynność i ta osoba nie będzie musiała już tego robić, ale jeżeli mówimy, że się za kogoś pomodlimy, nie zwalnia to danej osoby z jej osobistej modlitwy.

Dzisiejsza Ewangelia mówi właśnie o takiej postawie, że jeżeli chodzi o relacje z Bogiem, nikt tego za nas zrobić nie może, nikt nie może budować mojej relacji z Nim, jeżeli ja sam tego nie zrobię. Pomoc jest ważna i potrzebna, ale nie poznam Jezusa, nie odkryję Jego miłości, jeżeli sam nie zacznę się modlić.

Dzisiejsze czasy bardzo mocno weryfikują naszą wiarę, wprost pokazują nam, czy mamy prawdziwą i głęboką relację z Bogiem, czy też nie. Czy była budowana na nakazie rodzica i tylko wytycznych Kościoła, czy faktycznie na osobistej chęci i pragnieniu poznawania Go. Szukamy, być może, jakiegoś ratunku i pomocy tak jak te panny, które we właściwym na to czasie nie przygotowały swoich lamp należycie. I dziś doświadczamy bardziej mroku i ciemności, niż jakiejkolwiek nadziei, którą jest
Światło Chrystusa.

To, co może nas pocieszyć, to fakt, że mamy jeszcze czas na opatrzenie naszych serc tym, co niezbędne do bycia gotowym, a co przynieść może prawdziwe ukojenie, pocieszenie i przede wszystkim nadzieję. Póki czas chwytajmy się sakramentów! To najlepsze, co dziś może opatrzyć moje serce i dać mu światło w tym ciemnym momencie życia! I nie zapominajmy o modlitwie osobistej, bo nawet jeżeli ktoś się za mnie modli, to tak naprawdę nikt tego za mnie zrobić nie może!!!