XXV NIEDZIELA ZWYKŁA

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

XXV NIEDZIELA ZWYKŁA | (Mt 20,1-16a)

Czasem ciężko nam zrozumieć drugiego człowieka. Zastanawiamy się dlaczego tak, a nie inaczej powiedział; tak, a nie inaczej postąpił. Myślimy sobie, że przecież taka postawa jest niesprawiedliwa, takie słowa są nie na miejscu, dziwimy się i zastanawiamy jak tak można. Ciężko jest czasem zrozumieć postawę bliźniego, jego zachowanie, intencje jego działania.

A w jaki sposób zrozumieć Boga w Jego działaniu?

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje pana winnicy, który dla jednych staje się dobry i miłosierny, a dla drugich niesprawiedliwy. Jednych wynagradza za cały dzień pracy, a drugich tak samo za kilka chwil trudu. Jak zrozumieć Boga?

Jakie to dla nas, ludzi, bywa trudne: spojrzeć oczami, które są wolne od zależności ludzkiej i od kalkulacji pieniężnej. Bóg, będąc wolny od tego wszystkiego, nie skupia się na niczym innym, jak tylko na człowieku w taki sposób, aby go uratować! Dlatego wyrywa człowieka z jego bezczynności, chociażby na dosłowną chwilę tak, aby zajął się tym, co może uratować jego duszę, co może dać mu życie wieczne, chwilę trudu, która przyniesie wieczne szczęście! Bez kalkulacji: czy zasłużył, czy się wykazał, czy pracował więcej, czy ma lepsze predyspozycje, czy ma lepsze wykształcenie, czy ma więcej pieniędzy! Każdy dostaje szansę, każdy w swoim życiu został zaproszony do tego, aby zająć się swoją duszą!

Można na to zaproszenie odpowiedzieć, bądź przejść obojętnie. Ważne jest to, żeby sobie uświadomić, że nigdy nie jest za późno. Nigdy nie można powiedzieć, że Bóg mi nie przebaczy tego co zrobiłem, że dla mnie już nie ma ratunku! Dziś Bóg chce nam przypomnieć, że nie ważny jest twój wiek, moment życia czy skala grzechu. Ważna jest odpowiedź na wezwanie Boga – „pójdź i ty”, aby zapracować na życie wieczne. Pan jest dobry i miłosierny i zrówna ciebie z tymi wszystkimi, którzy do tej pory pracują na swoje zbawienie!

Najpiękniejszym przykładem jest Dobry Łotr, który przed samą śmiercią nie „wisiał bezczynnie”, tylko zapracował swoją skruchą na życie wieczne!

Nie bądźcie bezczynni Siostro i Bracie! Bóg jest MIŁOSIERNY!