XIX NIEDZIELA ZWYKŁA

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

XIX NIEDZIELA ZWYKŁA | (Mt 14,22-33)

Jak byłem młodszy i nie chciałem robić tego co do mnie należy, wymigiwałem się, powtarzano mi, że z nieba nic nie spada, że żeby coś mieć, coś osiągnąć, trzeba po to wyjść, trzeba włożyć wysiłek i trud, a nie czekać z założonymi rękoma myśląc, a nawet wymagając, że coś się należy i że mam to po prostu dostać, najlepiej jak najszybciej.

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje Piotra, który mógłby spokojnie poczekać na Jezusa w łodzi. Mógłby się z tego miejsca przyglądać, jak Jezus idzie. A jednak Piotr chciał pójść w stronę Jezusa, chciał iść tam, gdzie jest Jezus. Nie chciał czekać. Podjął ryzyko, wszedł w fale, można powiedzieć tam gdzie tylko był Jezus, tam gdzie warunki nie sprzyjały, aby być.

Scena z jeziora ukazuje nam, kochani, nas, ludzi, którzy ciągle upadamy idąc w stronę Jezusa, a On ciągle nas ratuje! Pokazuje dzisiejszy świat, który nie sprzyja w tym, żeby iść w stronę Jezusa i jak łatwo w nim tracić wiarę, jak łatwo skupić się na tym wszystkim co jest obok Jezusa tak, abyśmy stracili Go z oczu!!!

Ta scena pokazuje Jezusa, który ma moc każdego, kto wychodzi ze swej łodzi, ze swojego miejsca komfortu w Jego kierunku, ratować przed pójściem na dno, przed utonięciem!!!
Scena z dzisiejszej Ewangelii pokazuje mi również ludzi, którzy na pewnym etapie swojego życia duchowego, swojego kroczenia za Bogiem, ugrzęźli w miejscu nie wiedząc dlaczego stoją w miejscu, którym się wydaje, że od jakiegoś czasu nie zmienili miejsca krocząc za Jezusem.

Do każdego przychodzi Jezus i nikomu nie da utonąć!!! Bóg ratuje, bo nas kocha, a my najbardziej Bogu wdzięczni jesteśmy właśnie za to, że na pewnym etapie naszego życia nas uratował i że ratuje nas zawsze wtedy, kiedy tylko wyciągniemy w Jego kierunku swoją dłoń!!!)