XV NIEDZIELA ZWYKŁA

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

XV NIEDZIELA ZWYKŁA | (Mt 13,1-23)

Sianie kiedyś wyglądało całkiem inaczej niż dziś, ponieważ nie robiła tego maszyna, tylko człowiek. Wychodził gospodarz na swoje pole, w worku, który miał przewieszony przez jedno ramię, znajdowało się ziarno i rolnik rozrzucał go po całym polu tak, aby padło w jak największą liczbę miejsc. Dziś sieje siewnik – jest precyzyjny – można powiedzieć, robi to bardzo dokładnie i w taki sposób, że ziarno nie wpadnie tam, gdzie wpaść nie powinno.

Dzisiejsza Ewangelia którą już nie raz słyszeliśmy ukazuje Siewcę, rozrzucającego ziarno, w taki sposób, że to ziarno w jakimś stopniu marnuje się. Siewca jest trochę rozrzutny i nieprecyzyjny, bo ziarno trafia tam, gdzie paść nie powinno, pada tam gdzie ginie, a nie wzrasta.
Sceneria z dzisiejszego Słowa, kochani, ukazuje Boga, który sieje i ludzi, którzy są konkretnymi miejscami, w które wpada ziarno. Przedziwne jest to, że Siewca, czyli Bóg rzuca ziarno tam, gdzie nie ma do tego warunków, tam gdzie to ziarno nie wyda plonu, a mimo to dalej je tam rzuca.

To jest bardzo ważne byśmy dzisiaj sobie to uświadomili, że Bóg w Swojej dobroci i łaskawości jest bardzo hojny i rozrzutny – ponieważ nie robi różnic między miejscami siania, czyli między nami, ale każdy Jego ziarno, czyli Słowo otrzymuje. Gdyby Bóg podszedł do siania tak, jak dzisiejsze maszyny – to najprawdopodobniej większość z nas nie otrzymała by Słowa, ponieważ byśmy na nie nie zasłużyli i nie byli godni. A Bóg rzuca je wszędzie, czyli w każde serce, które dzisiaj się znajduje w Kościele!

To nie Bóg marnuje ziarno źle rzucając, tylko miejsca, w które ziarno pada nie chcą wydać plonu! Ponieważ Słowo Boga ma moc przemieniać miejsca, do których dociera, jeżeli tylko człowiek tego chce. Czasem kiedy nad jeziorem karmimy kaczki chlebem, okazuje się, że o rzucany chleb, ptaki potrafią tak walczyć, że nie zdąży wpaść do wody i już zostaje przechwycony – trzeba nam walczyć o Słowo, które Bóg nam rzuca w nasze serca, trzeba je przechwycić zanim wpadnie w ciernie, na drogę, w skały, zanim ptaki je wydziobią – trzeba nam dzisiaj zabrać Słowo Boże ze sobą nie pozwalając mu ginąć, tylko pielęgnując tak, aby wydało plon!!!