XII NIEDZIELA ZWYKŁA

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

XII NIEDZIELA ZWYKŁA | (Mt 10,26-33)
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało

Najprawdopodobniej nie pamiętamy już o tym, co było 3 tygodnie temu? Zesłania Ducha Świętego, który przyszedł do nas z tym wszystkim, czego najbardziej potrzebuje serce człowieka do „mężnego wyznawania wiary i do postępowania według jej zasad”. To właśnie Jego działanie rodzi w naszych sercach owoce, które są niezbędne do życia wiarą, do postępowania według nauki Jezusa, do podnoszenia się z upadków, których doświadczamy każdego dnia, do kochania i przebaczania. Dlatego nie możemy zapominać o tym, czym nas Duch Święty obdarzył tym bardziej, że szatan zrobi wszystko, aby owoce Ducha Świętego w nas zagłuszyć i przysypać pozorną atrakcyjnością świata.

Dzisiaj cała liturgia Słowa przestrzega nas przed tym, abyśmy się nie bali, bo lęk nie jest owocem Ducha Świętego, lecz narzędziem szatana, który wykorzystuje strach w naszym życiu przede wszystkim do tego, abyśmy nie robili tego do czego Duch Święty nas posyła bojąc się naszych ograniczeń, ludzi czy czegokolwiek innego.

Polski dziennikarz, Przemysław Babiarz, dając ostatnio świadectwo opowiadał o tym, jak ze znajomymi rozmawiali na różne tematy i w trakcie rozmowy został poruszony temat wiary. Dziennikarz mówił, że bał się przyznać, że jest wierząc myśląc, że będzie w mniejszości i że może spotkać się z krytyką. Jednak kiedy jasno wyraził swoje stanowisko, okazało się, że spośród znajomych znalazło się wielu wierzących, a ten, który najbardziej atakował, znalazł się w mniejszości.

Jeżeli, kochani, będziemy pamiętali czym obdarzył nas Duch Święty i że On, jeżeli tylko o to poprosimy, będzie działał w naszym życiu. Mimo pojawiającego się w nas lęku, nie będziemy się nim kierowali i ulegali jego paraliżującemu działaniu, które wprowadza nas w nieuzasadnione poczucie niższości. Tak często przecież czujemy jakąś dziwną blokadę, kiedy mamy uczynić znak krzyża przed jedzeniem w restauracji, zabrać głos broniący księży, Kościół, przyznanie się do tego, że jestem we wspólnocie Kościoła – a przecież nic w tym złego, ani strasznego, dosłownie nic!!!

Nie dajmy się kochani przestraszyć i nie żyjmy w lęku – bo nic nam się stać nie może! Będzie tak, jak Bóg zadecyduje, a nie jak strach nam podpowiada!!!