V NIEDZIELA ZWYKŁA

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

V NIEDZIELA ZWYKŁA | (Mt 5, 13-16)

Czasem, kiedy brakuje nam jakiegoś narzędzia pracy, przyrządu do wykonania konkretnego zadania, nie jesteśmy w stanie danego zadania czy pracy wykonać. Bywa tak, że jeżeli nie mamy pod ręką na przykład śrubokrętu, to odkręcamy śrubkę czymś innym, ale jeżeli potrzeba jest pociąć drzewa, a nie mamy piły czy siekiery, to nic innego nam w tym nie pomoże. Są takie narzędzia pracy, bez których nie wykonamy konkretnej pracy, jeżeli ich zabraknie, zabraknie możliwości do zmierzenia się z konkretną pracą.

Dzisiaj Jezus mówi w Ewangelii, że jeżeli my ludzie utracimy swój smak, czyli coś co jest jedyne i oryginalne w nas, to przestaniemy się nadawać do czegokolwiek, nie będziemy w stanie uczynić tego, do czego zostaliśmy stworzeni i powołani!

Jeżeli Bóg posługuje się nami i jesteśmy w Jego ręku narzędziami, to najprawdopodobniej kiedy przestajemy być i żyć z Nim, nie ma w zasięgu Boga narzędzia, którym by wykonał konkretne zadanie i jedyne zadanie. Najprościej można zauważyć to na przykładzie rodziny, jeżeli zaczyna brakować mamy albo taty, rodzice się rozchodzą, to niestety zaczyna brakować narzędzia, które budowałoby rodzinę. Jeżeli kapłan odchodzi z kapłaństwa, przestaje być w ręku Boga konkretnym narzędziem do konkretnego zadania, do którego pierwotnie został powołany.

Jeżeli człowiek odchodzi od prawdy, jego życie zaczyna tracić smak, przestaje być światłem, które powinno wskazywać drogę prawdy oraz Boga, który jest Prawdą! Niestety, taki człowiek przestaje być narzędziem w ręku Boga, „ na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi”. I choć mocne to słowa, to jednak bardzo prawdziwe, bo każdy z nas jest narzędziem, którego nikt, ani nic w konkretnym miejscu i zadaniu, ani nie zastąpi, ani nie zmieni! Sami to widzimy, kiedy nosimy jakieś braki z rodzinnych domów, tego czego nie otrzymaliśmy od najbliższych na konkretnym etapie naszego życia, nie otrzymamy już od nikogo. Dzięki łasce Bożej i sprawnym narzędziom, można w jakiś sposób nadrobić zaległości i stanąć na nogi, jednak doświadczenie braku, samotności oraz pustki trzeba boleśnie przejść.

Dziś Jezus nam przypomina, jak ważny jest każdy z nas! Jak ważne jest to, co czynimy i jak to czynimy! Jeżeli jesteśmy dla siebie solą, oraz światłem, stajemy się pokarmem miłości, oraz znakiem obecności Boga! Lecz jeżeli tracimy swój smak oraz gaśniemy zaczynamy być pokarmem, który staje się niestrawny i znakiem, który przestaje być czytelny, budując tym samym ogromny zamęt na fundamencie kłamstwa i cierpienia!