III NIEDZIELA ZWYKŁA

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

III NIEDZIELA ZWYKŁA | (Mt 4, 12-23)

W dzisiejszej Ewangelii moją uwagę przykuli bracia, którzy wspólnie ze sobą pracowali. Kiedy Jezus ich spotyka, a później powołuje, oni są razem, razem wykonują swoje zadania, wspólnie czyniąc to, co do ich obowiązków należy. Potrafią ze sobą być, potrafią razem pracować, kiedy Jezus ich spotyka, nie ma problemu, aby powołał i jednego i drugiego z oby dwu stron dlatego, że między nimi jest więź miłości, która bardzo szybko reaguje na zaproszenie Jezusa.

Bardzo ważne jest to co dzisiejsza Ewangelia ukazuje! Widzimy relacje rodzinne, miłość braterską, oraz owoc wychowania! Ta scena, choć dużo nam nie przedstawia, ukazuje coś, co dzisiaj, niestety, zanika i jest bardzo rzadko spotykane – rodzinne spędzanie czasu, rodzeństwo, które potrafi ze sobą przebywać i wspólnie razem coś dobrego robić.
Sieć rybacka, którą bracia naprawiają oraz wrzucają do wody, aby łowić ryby, służy im do wspólnie wykonywanej pracy, a dzisiaj niestety sieć internetowa powoduje, że to co wspólne, to co można by było razem zrobić, zanika w wirtualnej samotności, która potrafi zniszczyć więzi rodzinne!

Kochani, dobrze jest dzisiaj zadać sobie pytanie o to, jak wyglądają moje relacje rodzinne, jak wyglądają moje relacje z rodzeństwem?! Kiedy ostatni raz zrobiliśmy coś razem, wspólnie, kiedy spędziliśmy ze sobą czas?!

Mam troje rodzeństwa i doskonale wiem, że nie zawsze spędzanie czasu razem, czy wykonywanie wspólnie jakichś czynności, było przyjemne i powodowało jakąś radość, ale zauważyłem, że mimo wszystko są mi najbliżsi i jeżeli zabiega się i walczy o to, aby był kontakt i relacja, to więzi rodzinne stają się najsilniejsze i najważniejsze w życiu człowieka!
Więzi rodzinne, które budowane są na miłości, to najsilniejsza i najtrwalsza sieć, dzięki której nie tylko człowiek nieustannie łowi to co ważne i potrzebne, ale potrafi również przecedzić to co powinno w sercu zostać i co w tym sercu nie powinno już być! W takich rodzinach głos Jezusa jest bardzo wyraźny i jasny, a kiedy już kieruje do któregoś z członków rodziny Swój głos, nikt nie ma wątpliwości, że to On i nikt z Jego wezwaniem nie walczy, tylko ulega i idzie za Jego wezwaniem!