XXXI NIEDZIELA ZWYKŁA

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

XXXI NIEDZIELA ZWYKŁA |(Łk 19, 1-10)

Czasem można trafić na wzrokowe łamigłówki, gdzie proszą nas, abyśmy w przedstawionym np. krajobrazie znaleźli ukryty jakiś symbol, albo proszą, byśmy patrząc na dany obrazek, odkryli w nim ile jest danych cyfr, bądź jakichś postaci. Trzeba się dobrze przyglądać, aby odkryć to, czego na pierwszy rzut oka nie widać, bywa, że mocno się dziwimy temu, co tam jest ukryte, a czego nie zdołaliśmy zauważyć.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus uczy nas patrzeć na drugiego człowieka. Uczy nas odkrywać w człowieku to, czego na pierwszy rzut oka kompletnie nie widać, pokazuje nam jak powinniśmy patrzeć na siebie nawzajem – nie zatrzymywać się na słabościach i grzechach, które rzucają się w oczy, ale dostrzec to, czego totalnie nie widać na zewnątrz, czego nie można zobaczyć gołym okiem!

Zacheusz jest celnikiem, człowiekiem, który okrada swoich i jeszcze trzyma z okupantem – wszyscy o tym wiedzą, nawet Ewangelista, który podkreśla to opisując Zacheusza. Kiedy Jezus zauważa go, nie kieruje się ogólną wiedzą dotyczącą Zacheusza, nie kieruje się nawet tym, co jest prawdą na jego temat – Jezus wobec niego kieruje się tym, co ma w sercu – miłością!!!

Ta scena, kochani, uczy nas dzisiaj przede wszystkim tego, jak my postrzegamy siebie nawzajem, jak łatwo nam po prostu przekreślić jeden drugiego tylko dlatego, że jesteśmy słabi i grzeszni! Jezus pokazuje nam dzisiaj, że nie można zatrzymywać się na swoich słabościach, trzeba odkrywać w drugim człowieku dobro, a jeżeli nie jesteśmy w stanie tego zrobić, to nie można nam się kierować wobec człowieka tym, jaki on jest, ale tym, co mamy w sercu i czego uczy nas Jezus!!!

Gdybyśmy tylko w taki sposób odbierali ludzi, tak jak się jawią na zewnątrz, to zaprzeczalibyśmy wierze, którą wyznajemy – dlatego, że w czasie Mszy widzimy tylko opłatek, słyszymy słowa kapłana – jednak wiara każe nam widzieć dalej i słyszeć więcej! Choć widzę i słyszę co innego, wiem, że jest tam obecny Jezus! Choć widzę i słyszę słabego człowieka – powinienem wiedzieć, że w nim też jest obecny Jezus!!!

Jest to bardzo trudne – ale jest to możliwe, każdy, kto ma Boga w swoim sercu, potrafi patrzeć jak On!!!