XIX NIEDZIELA ZWYKŁA

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

XIX NIEDZIELA ZWYKŁA |(Łk 18, 1-8)
Wytrwałość w modlitwie

Ostatnio zaobserwować można było wysyp grzybów w całej Polsce. Idąc do lasu nikt nie mówił „idę poszukać grzybów”, tylko „idę nazbierać grzybów”. Nie trzeba było ich szukać, bo rosły po prostu wszędzie, tylko się je zbierało i trzeba było uważać na to aby, żadnego z nich nie podeptać.

Dzisiaj słyszymy w Ewangelii pytanie: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”. Czy Jezus znajdzie wiarę w naszej Ojczyźnie, czy znajdzie wiarę w moim mieście, czy znajdzie wiarę w mojej rodzinie, czy znajdzie wiarę w moim sercu?

Dzisiejsze pytanie z Ewangelii prowokuje nas, kochani do tego, abyśmy zmierzyli poziom naszej wiary, byśmy zwrócili uwagę na naszych domowników, ile wiary jest w ich sercach, jak wygląda stan wiary w mojej rodzinie – czy jest „wysyp”, czy może wręcz odwrotnie, trzeba się mocno naszukać, żeby chociaż jedno serce wierzące znaleźć.

Poziom wiary mierzy się poziomem modlitwy – to znaczy, jeżeli jest stała i wierna modlitwa, to wiary nieustannie przybywa. Jeżeli modlitwy nie ma, jest ona bardzo rzadka i sporadyczna – wiara opada albo wręcz zanika do poziomu przyzwyczajenia i obowiązku. Dlatego trzeba nam kochani, zwrócić uwagę na naszą modlitwę – czy ona w ogóle jest, jeżeli tak, to jak ona wygląda i jaka jest jej częstotliwość.

Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi nam o wytrwałości w modlitwie! Poucza swoich uczniów,„że zawsze powinni się modlić i nie ustawać.” Często, rozmawiając z ludźmi, spotykam się właśnie z taką postawą: „modliłem się, ale już tego nie robię; zdarzy mi się pomodlić, ale rzadko; chodziłem do kościoła, ale przestałem.” Brak stałości i wytrwałości w życiu duchowym bardzo szybko odbija się na naszej wierze tak mocno, że przestaje być ona w ogóle zauważalna, a w pewnym momencie już nie jest potrzebna!

A gdyby ktoś zaczął budować dom i w trakcie stwierdził, że mu się nie chce budować? Albo zaczął remont i w trakcie po prostu zaprzestał go? Gdybyśmy w taki sposób podchodzili do życiowych czynności, nic byśmy w naszym życiu nie zrobili, nic nie osiągnęli i nic byśmy nie mieli! Niestety, tak wielu dzisiaj utraciło wiarę – zaprzestali modlitwy, odeszli od jej praktykowania zasłaniając się przeróżnymi argumentami. Rozmawiałem kiedyś z jednym człowiekiem i mówił mi, że postanowił wykonywać ćwiczenia sportowe i za każdym razem, kiedy mu się ich nie chce robić, po prostu robi ich dwa razy więcej. Kiedy pojechałem na rekolekcje ignacjańskie, okazało się, że taka postawa jest zasadą duchową – „kiedy nie chce Ci się odmawiać jednego „Zdrowaś Maryjo”, odmów dwa razy”!

Walka o wiarę, to walka o zbawienie! „A kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”!!!

„Pocztówka z nieba” – autorka: Paulina /wolontariuszka Fundacji Drużyna Chrystusa