III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU


ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU |(Łk 13, 1-9 ) Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie

Jak sobie przypomnę plewienia ogródka, to aż mnie ciarki przechodzą! 🙂 Nie była to czynność, którą lubiłem. Niemały ogródek, plewienie zazwyczaj w pozycji schylone,j no i trzeba było się znać – co ma zostać, a co trzeba wyrwać, z tym sobie najgorzej radziłem, bo często po paru minutach okazywało się, że wyrywane przeze mnie kiełkujące roślinki nie są chwastami… 🙂 A do tego wszystkiego dochodził fakt, że za jakiś czas będzie trzeba znów plewić, ponieważ chwasty nie odpuszczają tak łatwo.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus przedstawia Siebie jako ogrodnika, tego który troszczy się o rośliny, który robi wszystko, aby wydały owoc.

Ta przypowieść pokazuje Jezusa jako Boga pełnego Miłosierdzia i cierpliwości, który troszczy się o swoje rośliny, czyli o nas, abyśmy „wydali owoc”. Tak jak ja na samą myśl o plewieniu drętwiałem, tak Jezus, kiedy ma możliwość plewienia naszych serc, z ogromną radością pochyla się nad każdym z nas i znając się doskonale na rzeczy, usuwa to czego ma nie być pozostawiając wszystko to co ma być i nie zraża się faktem, że za jakiś czas będzie trzeba ponowić czynność.

Kiedy Mojżesz słyszy głos Boga, który wydobywa się z płonącego krzewu, słyszy że to miejsce staje się święte, bo tutaj przemówił Bóg. Ilekroć kochani słyszymy słowa: „I ja odpuszczam Tobie grzechy…” musimy mieć świadomość, że znajdujemy się w miejscu świętym, gdzie sam Bóg przebywa i kieruje do nas Słowo przebaczenia! Gdyby Mojżesz nie usłyszał słów Boga, nigdy by nie poszedł do Faraona, a tym samym Izrael nie zostałby uwolniony, tak samo jest z nami, jeżeli nie będziemy słyszeć w swoim życiu słów odpuszczenia grzechów, ciągle tkwić będziemy w niewoli grzechu i przestaniemy odróżniać chwasty od dobrych roślin, a taka kolej rzeczy niestety prowadzi do tego, że możemy wszyscy podobnie zginąć, bo się nie nawracamy…

Mojżesz musiał zdjąć buty, kiedy słyszał Boga, a nam nikt nie każe spowiadać się na boso. 🙂 Pozwólmy Bogu zadbać o nasze serca – bo kiedy dotyka ich Bóg Swoim Miłosierdziem – ono staje się święte!