VI NIEDZIELA ZWYKŁA


ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

VI NIEDZIELA ZWYKŁA |(Łk 6, 17.20-26 ) Błogosławieni ubodzy, biada bogaczom

„Wtem ujrzałam Pana Jezusa przybitego do krzyża. Kiedy Jezus chwilę na nim wisiał, ujrzałam cały zastęp dusz ukrzyżowanych tak jak Jezus. I ujrzałam trzeci zastęp dusz i drugi zastęp dusz. Drugi zastęp nie był przybity do krzyża, ale dusze trzymały silnie w ręku krzyż; trzeci zaś zastęp dusz nie był ani ukrzyżowany, ani [nie] trzymał w ręku krzyża silnie, ale wlokły te dusze krzyż za sobą i były niezadowolone. Wtem rzekł mi Jezus:

Widzisz – te dusze, które są podobne w cierpieniach i wzgardzie do mnie, te też będą podobne i w chwale do mnie; a te, które mają mniej podobieństwa do mnie w cierpieniach i wzgardzie – te też będą miały mniej podobieństwa i w chwale do mnie.

Tekst z „Dzienniczka” świętej siostry Faustyny jest idealnym komentarzem do dzisiejszej Ewangelii.

Tłum przychodzi do Jezusa: są apostołowie, Jego uczniowie oraz przeróżni ludzie, którzy pewnie już niejedno widzieli i słyszeli. Przyszli, aby słuchać Jezusa i pewnie zastanawiali się: co tym razem Jezus zrobi? Czym ich tym razem zaskoczy? A Jezus mówi trudne słowa, które mogły się wielu ludziom nie spodobać, mówi jasno, że jeżeli ktoś doświadczył miłości Boga i chce pójść Jego drogą, to musi doświadczyć w swoim życiu krzyża! Kolejny etap życia z Bogiem, zaraz po doświadczeniu uzdrowienia czy namacalnego działania Bożej łaski w swoim życiu jest krzyż, czyli wszelki trud, cierpienie, niezrozumienie i nie dlatego, żeby dobić, lecz dlatego, żeby upodobnić się jak najbardziej do Jezusa!

Jeżeli trwamy przy Chrystusie i prowadzimy życie, w którym jest On ważny, bądź najważniejszy, nie powinno nas dziwić, że zaczniemy stawać się jak On i doświadczymy krzyża! Krzyż to cierpienie, które kryje w sobie MOC ZBAWCZĄ! Jezus dzieli się nią z nami i każdy kto z miłości, w pokorze serca i cichości przyjmie cierpienie, uruchomi tę moc, to znaczy będzie w stanie swoją modlitwą połączoną z cierpieniem, które przeżywa ratować dusze od zguby wiecznej, będzie mógł wykupywać dusze, wyrywać je z rąk zła, by na wieki nie zostały potępione! Jest to ogromna moc, lecz nie każdy jest w stanie ją przyjąć, nie każdy jest w stanie ją odkryć – lecz jeżeli Bóg nas zaprasza na drogą krzyżową, na drogę zbawiania dusz – to każdy zaproszony otrzyma tyle sił, ile będzie potrzebował! Choć pierwszy odruch to ucieczka, brak zgody czy nawet bunt, jednak przy rozpatrzeniu sprawy może się okazać, że nikt nas na cierpienie nie skazał, lecz zostaliśmy wybrani do zbawiania świata – Zbawiciel jest jeden i to jest jasne, ale my możemy się do zbawienia innych w ogromnej mierze przysłużyć! Nagrodę za wszystko otrzymamy w odpowiednim czasie!