II NIEDZIELA ADWENTU


ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

II NIEDZIELA ADWENTU | (Łk 3,1-16) 

Od ostatniej niedzieli uświadomiłem sobie, że czekanie czekaniu jest nierówne. To znaczy, że można na jedną rzecz czekać w danej chwili, a w sercu czekać na coś ważniejszego. Można stać w kolejce w szpitalu i czekać na swoją kolej, a w głowie mieć datę ważnego spotkania, do którego w przyszłości ma dojść. Można czekać i się nudzić oraz męczyć, a można czekać z niecierpliwością i utęsknieniem – wszystko zależy od tego na co i na kogo czekamy i czy jest to dla nas ważne.

Dziś w Ewangelii Jan Chrzciciel nawołuje lud puentując swoją mowa słowami: „I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”. Jan zapowiada przyjście Pana, zapowiada ludziom pojawienie się Mesjasza, którego oczekiwali już od dawna, który był oczekiwany już od wieków. Co rodziło się w sercach ludzi, kiedy słyszeli słowa Jana? Dla wielu był wiarygodny – brali go za proroka i wiedzieli, że on wie co mówi, że mówi prawdę.

Co pojawia się w nas, kiedy słyszymy, że Jezus ma się narodzić? Odpowiedź jest bardzo ważna, bo od niej będzie zależeć fakt, czy my naprawdę oczekujemy przyjścia Jezusa i czy to wydarzenie faktycznie jest dla nas ważne. Można dużo robić, pośród różnych rzeczy się trudzić, walczyć w codzienności z obowiązkami i można w sercu czekać na 24 grudnia, można tęsknić za tym spotkaniem, za tym wydarzeniem. Można naprawdę w sercu czekać na Jezusa i pośród wszystkich oczekiwanych wydarzeń nie móc się doczekać właśnie Bożego Narodzenia.

Czekać na Jezusa jest bardzo trudno, bo choć znamy konkretną datę, a nawet godzinę, to wszystkie poboczne oczekiwania czasem biorą górę i przysłaniają nam nadchodzące wydarzenie, czekanie na ładne choinki, na świeże karpie, na świąteczne promocje w sklepach. Dobrze jest się zastanowić nad tym, czy w ciągu dnia pośród różnych spraw i obowiązków myślę o Bożym Narodzeniu, o tym co tak naprawdę ma się wydarzyć i jak to powinno wyglądać.

Jezus się narodzi, to jest fakt i na to nie mamy wpływu, jednak wpływ mamy ogromny na to, czy się narodzi w naszych sercach, naszych domach w naszej rodzinie!