XXVI NIEDZIELA ZWYKŁA


ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

XXVI Niedziela Zwykła| (Mk 9,38-43, 47-48)

Łatwo nam zwrócić uwagę na błędy innych, albo na ich słabości czy złe zachowanie, nawet zdarza się, że czekamy, aż się komuś powinie noga. Dzielić się wiedzą na temat innych, gdy chodzi o jakąś sensację, czy negatywny obraz drugiego, też przychodzi nam łatwo, lecz gdy widzimy u kogoś jakąś pozytywną cechę, czy godną pochwały postawę, milczymy, zachowując to dla siebie. Rzadko dzielimy się dobrem, a tak często przychodzi nam siebie nawzajem karmić złem.

W całej Liturgii Słowa widać gołym okiem zazdrość, na zauważone dobro. Brak radości na Boże znaki zastąpiła zazdrość i uczyniła apostołów ślepymi na ewidentne dobro!

Dzisiejsza Liturgia Słowa jest dla nas kolejną szansą by zwrócić uwagę na swoją postawę, gdy zauważam dobro nie biorąc w nim udziału. Czy ciesze się gdy, że mój sąsiad czy kolega z pracy potrafi uczynić więcej dobra niż ja? Czy potrafię się od innych uczyć postaw i czynów miłości, czy patrząc zazdrosnym okiem czekam, aż się komuś powinie noga?

Jezus dzisiaj mówi, że co z tego, gdy będziemy sprawni fizycznie, kiedy dopadnie nas martwica duchowa! Co z naszego pięknego zadbanego ciała, co z naszego oryginalnego i modnego ubrania, co z naszych firmowych butów, kiedy nasz duch będzie w śmiertelnej chorobie. Jeżeli przestaniemy dostrzegać w innych dobro, jeżeli przestaniemy się tym dobrem dzielić, dopadnie nas martwica duchowa i nie będzie się dla nas liczyło co mamy w sercu, ale co mamy na sobie, nie jak kochamy tylko jak wyglądamy i przestaniemy dostrzegać tych, co są obok nas, bo będziemy ciągle skupieni na tym, jak my wyglądamy!

Zazdrość jest jak robak, który wgryza się w owoc, z zewnątrz wszystko jest piękne, ale w środku pustka! Tak się dzieje z nami, gdy wgryza się w nas zazdrość, z zewnątrz możemy być piękni, ale w środku będziemy puści! Robak zazdrości najpierw wyżera całą miłość tak, byśmy jej nie posiadali i nikogo nią nie częstowali!

Co zrobić by tego uniknąć, nie pozwolić robakowi dostać się do serca – dzielić się dobrem i się nim karmić nawzajem! Jeżeli potrafimy się zdrowo odżywiać, by dbać o swoje zdrowie fizyczne, tak trzeba nam się zdrowo odżywiać, by zadbać o zdrowie duchowe! Dobro w postaci miłości jest najzdrowszym pokarmem dla duszy i najlepszym lekiem na zazdrość.