XXV NIEDZIELA ZWYKŁA


ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

XXV Niedziela Zwykła| (Mk 9,30-37)

Naturalne jest, że chcemy doskonalić się w tym, co robimy: w pasjach, talentach, w życiu zawodowym, itp. Doskonalenie tego co potrafimy, zdrowa rywalizacja i wciąż podnoszenie swoich umiejętności, kwalifikacji to w dużej mierze ogromna część naszego życia. Po prostu bycie lepszym w tym co robię jest wpisane, a nawet konieczne w naszej codzienności.

Dzisiaj w Ewangelii uczniowie sprzeczają się miedzy sobą kto z nich jest większy, czyli kto z nich jest najważniejszy, najmądrzejszy, najlepszy!

To wydarzenie w drodze do Kafarnaum, jest dla nas dzisiaj kochani ważną lekcją! Uczniowie sprzeczają się ze sobą o to, kto jest najlepszy. Zapomnieli o tym, że swoje kwalifikacje trzeba podnosić trudem i pracą, że doskonalić swoje życie trzeba poprzez systematyczną i cierpliwą walkę o serce! Nie wystarczy wywalczyć sobie pozycję, trzeba zawalczyć o swój rozwój, zawalczyć o siebie!

Człowiek nie staje się w czymś najlepszy, najmądrzejszy, jeżeli walczy z innymi, człowiek staje się taki, jeżeli się rozwija! Uczniowie zapomnieli, że nie tak zajmuje się pierwsze miejsce, nie poprzez walkę ze sobą nawzajem, czy eliminowanie rywali! Pierwsze miejsce zajmują ci, którzy cały wysiłek wkładają w doskonalenie swoich umiejętności!

Dlatego pytanie dzisiaj jest takie: w jaki sposób zająć pierwsze miejsce – czyli być najbliżej Boga? Odpowiedź jest prosta – NIGDY O NIE NIE ZABIEGAĆ! Nie walczyć o miejsce i zaszczyty, o bycie pierwszym i najbardziej rozpoznawalnym, lecz skupić się całym sercem na Jezusie! Kiedy On jest pierwszy, my zawsze mamy najwłaściwsze miejsce!

Uczniowie woleli sprzeczać się o pozycję między sobą, niż pytać Jezusa o to, o czym mówił, a mianowicie o mękę, śmierć i zmartwychwstanie! Tak bardzo skupili się na sobie, że kiedy przyszedł czas krzyża większość uciekła.

Jeżeli przestajemy skupiać się na Jezusie, a zaczynamy większa uwagę zwracać na siebie, możemy nie mieć sił w sytuacjach, które będą trudne! I nic nam nie pomoże ani pozycja, ani pierwsze miejsce, ani bycie najlepszym. Po prostu nie damy rady! Lecz jeżeli Jezus zawsze będzie na pierwszym miejscu w naszym życiu, to żaden krzyż nas nie osłabi, wszystko będzie przyczyną naszego wzrostu!