V NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU 02.04.2017

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

 


Ks. Patryk Wojcieszak:

„Jestem księdzem 9 miesięcy, posługuję na parafii św. Brata Alberta w Bornem Sulinowie w Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Kocham sport, pewnie po części dlatego, że jestem trochę nadpobudliwy :), ale też dlatego, że daje mi on wiele radości, a każda prawdziwa radość, przypomina mi zawsze obecność Boga pośród ludzi.
Cieszę się bardzo, że należę do Drużyny Chrystusa i dziękuję Bogu, że nie jestem w niej sam! :)”

 


 

W dzisiejszej Ewangelii możemy dostrzec Jezusa jako prawdziwego człowieka, który wzrusza się widząc cierpienie innych ludzi i płacze, oraz Jezusa prawdziwego Boga, który wskrzesza zmarłego Łazarza.

Słuchającego dzisiejszej Ewangelii może dziwić zachowanie Jezusa, który dowiaduje się, że Jego przyjaciel jest chory i potrzebuje Jego pomocy, a nie wyrusza od razu, aby mu pomóc, aby go ratować, wręcz przeciwnie – pozostaje w miejscu, w którym jest,  jeszcze przez dwa dni. Jak by Mu się w ogóle nie spieszyło, jednak kiedy sytuacja się rozwija, zaczynamy dostrzegać, że tak na dobrą sprawę Jezus cały czas wie co robi,  wszystko jest w Jego rękach i nic Mu się nie wymyka spod kontroli. Jest Panem sytuacji, Panem czasu i Panem życia! On nad wszystkim panuje!

Jak że ważna to dla nas wiadomość – Bóg jest Panem mojego życia, to znaczy, że będzie zawsze tak jak On chce i nigdy inaczej. Myślę, że większość z nas doświadczyła opóźniania się Boga, zanoszone modlitwy, oczekiwanie na ich rezultat, a efekt końcowy całkiem inny niż się spodziewaliśmy. Gdybyśmy spojrzeli na Martę i Marię, czy i one nie spodziewały się czegoś innego posyłając po Jezusa? Czy nie liczyły na to, że Jezus przyjdzie i uzdrowi ich brata? Co czuły, gdy ich brat umarł, a po Jezusie ani śladu? A Jezus przybywa, nie spóźnia się, dla Jezusa nigdy nie jest za późno!! On wybiera czas, aby w konkretnej sytuacji pokazać, że jest Panem naszego życia, tym samym uspokaja nas na przyszłość.

Jezus wskrzeszając Łazarza ukazuje, że jest Panem życia, a kiedy Marta zapewnia Go o swojej wierze w zmartwychwstanie, które kiedyś nadejdzie, Jezus jej oznajmia, że zmartwychwstanie już nadeszło bo On jest zmartwychwstaniem, czyli dawcą życia! Ta piękna scena, gdy na donośny głos Jezusa Łazarz wychodzi na zewnątrz, ukazuje nam, że na Słowa Jezusa wszyscy zostaniemy wyprowadzeni ze śmierci do życia, ale również winniśmy dostrzec, że każdego dnia na Słowa Jezusa jesteśmy wyprowadzani z niewoli grzechu do życia w łasce! Ten kamień to grzech, ten grób to nasz stan w grzechu, a opaski krępujące nasze ciało to wszystkie zniewolenia, których doświadczamy – wystarczy jedno Słowo Jezusa a wszystko się zmienia! Grzech, który niedawno był między mną a Jezusem zostaje usunięty, stan w którym żyłem, który mnie zamknął i zniewolił nie ma nade mną władzy, jestem wolny, a opaski, które cały czas mnie krępowały i utrudniały życie, zostały rozwiązane i zaczynam w pełni żyć!

Słowa: „Łazarzu wyjdź na zewnątrz!” to te same słowa: „ I ja odpuszczam tobie grzechy…” Jezus dziś do każdego z nas kieruje te słowa, abyśmy wyszli z niewoli i zaczęli żyć w pełnej wolności!!