II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU


 

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO...

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

(Mk 9,2-10)

Bardzo często trudne doświadczenia życiowe są stawiane za dowód na nie istnienie Boga. Często się słyszy, że gdyby Bóg istniał, nie dopuściłby do takiego czy innego wydarzenia; gdyby Bóg istniał, nie cierpiałyby niewinne osoby; gdyby Bóg istniał, nie byłoby tyle bólu na ziemi. A gdyby jeszcze taki człowiek przeczytał początek pierwszego czytania z dzisiejszej liturgii Słowa, to już w ogóle byłby przekonany o swojej racji.

A co dziś liturgia Słowa chce nam przekazać? A na przykład to, że Bóg jest bardzo dobrym pedagogiem i chce nas wychowywać do dojrzałości w wierze! Bóg poprzez różne doświadczenia życiowe chce bardziej o Sobie dać znać – a my czasem odbieramy to, jako dowód na nie istnienie Boga, czy dowód na milczenie Boga!

Potwierdza to dramaturgia pierwszego czytania: Abraham ofiarowanego syna ma oddać Bogu składając go w ofierze – czyli zabijając go własnymi rękoma. Cóż za trud, a zarazem jaka sprzeczność – Bóg daje mu obiecanego potomka, a później domaga się oddania go… Cała sytuacja nie zmierza do śmierci Izaaka, choć mogło by się nam tak wydawać – wszystko rozgrywa się między Bogiem a Abrahamem. Nie śmierć Izaaka jest tutaj ważna, ale postawa Abrahama, Bóg nie chce śmierci jego syna. Chce wychować Abrahama do postawy ufności, zawierzenia i totalnego posłuszeństwa! Poprzez trudne doświadczenie życiowe, Bóg jako najlepszy pedagog kształtuje w Abrahamie żywą wiarę, która jeszcze bardziej kieruje serce Abrahama ku Bogu. To, co dla wielu mogłoby wydawać się czymś, co nie powinno mieć miejsca, czymś, co zbuntowałoby serce przeciwko Bogu – dla Abrahama jest lekcją doświadczenia obecności Boga!

Podobna sytuacja pojawia się w Ewangelii, kiedy Jezus przemienia się wobec uczniów – to przyjemne doświadczenie również wychowuje uczniów, kształtując w nich żywą wiarę.
Dwa doświadczenia jedno przyjemne, drugie trudne i bolesne wychowują do wiary, do większej wiary! W naszym życiu jest bardzo podobnie, nie tylko to co dobre mówi nam o tym, że Bóg jest z nami - trudne doświadczenia również są tego dowodem. I choć na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że prowadzą one do tragedii - to przeżywane z wiarą pozwalają nam dostrzec w tym wszystkim troskę Boga o nasze serce i pogłębić relację z Nim!

Bóg jest najlepszym pedagogiem, który wychowuję nie tylko teorią – bo kiedy przyszedł czas, aby poświęcić swojego Syna, nie cofnął ręki - ukazując w ten sposób ogromną MIŁOŚĆ do nas! Bóg - Wychowawca najpierw dał przykład miłości, a później zaczął uczyć miłości – jeżeli tylko Mu zaufamy, wszystko zawierzymy i będziemy posłuszni, doświadczymy przemiany naszych serc! Serc, które będą potrafiły dostrzec Boga w okrzykniętym złoczyńcą na krzyżu…