IV NIEDZIELA ADWENTU


ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO...

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

(Łk 1,26-38)

"Zwiastowanie" 1450
Konwent San Marco we Florencji

Fra Angelico  (ur. ok. 1387 w Vicchio w rejonie Mugello, zm. 18 lutego 1455 w Rzymie) – malarz religijny wczesnego renesansu, dominikanin, błogosławiony Kościoła katolickiego. Oprócz obrazów temperowych, malował także freski i miniatury. Podejmował tylko tematy religijne.

Źródło: Wikipedia

Ostatnio tak sobie myślałem, że niebo, szczególnie nocą, jest lustrem ziemi. Tyle gwiazd, można powiedzieć: tak samo wielu ludzi. I faktycznie, dzisiaj wielu pragnie być „gwiazdą”, i tych „gwiazd” pośród ludzi mamy coraz więcej, „gwiazd” różnej kategorii. Jednak blask gwiazd oślepia człowieka, przez taką gwiazdę przestajemy dostrzegać, przestajemy widzieć, a nawet można powiedzieć, że na widok „takiej gwiazdy” zaczynamy tracić wzrok, ślepniemy. Dzisiaj wielu chce być świecącą i błyszczącą „gwiazdą”, jednak mało jest tych, którzy chcieli by być „gwiazdą”, która pojawia się na chwilę, nie oślepia, ale wskazuje drogę, ukierunkowuje człowieka na prawdziwe szczęście, prawdziwe dobro; która wskazuje na miejsce, gdzie można spotkać Boga! Jak bardzo potrzeba dzisiaj Betlejemskich Gwiazd, które znają miejsce przebywania Boga!

Trzeba nam być kochani, dla siebie taką gwiazdą! Taką, która poprowadzi, wskaże drogę. Jednak żeby móc być ową gwiazdą, sami musimy wiedzieć, gdzie jest Bóg, gdzie możemy Go spotkać! Dlatego dzisiaj w Ewangelii słyszymy głos Gabriela Archanioła, który zwiastuje Maryi radość wielką! My nie pierwszy raz słyszymy tę Ewangelię, znamy ją już doskonale, dlatego też dzisiaj, kiedy Gabriel zwiastuje Maryi tę nowinę, nam również ją zwiastuje – dzisiejsze zwiastowanie Maryi jest również naszym zwiastowaniem – Maryja dzieli się z nami radosną nowiną!

Pytanie, jak się to stanie? W jaki sposób Bóg narodzi się dzisiaj? Rok w rok i nic, więc dlaczego miałoby w tym roku być inaczej? Kiedyś na spotkaniu z dziećmi chciałem błysnąć, i zadałem pytanie: jak to jest możliwe, że Maryja jest Dziewicą, a urodziła Jezusa? Mała dziewczynka odpowiedziała bardzo szybko i jasno: Bo dla Boga nie ma nic niemożliwego!

Jeżeli Bóg jest w stanie czynić takie cuda, to dlaczego nie mógłby narodzić się w naszym sercu? W naszym domu? Czy Jezus jest ograniczony w działaniu – czy my w wierze? Jednak, jeżeli chcemy coś zmienić, chcemy aby nasze serca w końcu drgnęły miłością i radością, potrzeba nam wiary w to, że dla Boga nie ma nic niemożliwego i On naprawdę może wszystko! Jeżeli napotka, słabe, grzeszne ale otwarte serce, zaraz w nim się narodzi, bo Duch Święty chce zstąpić na każdego, aby Jezus mógł się w nas narodzić, aby mógł w nas przebywać! Takie serce staje się Gwiazdą, która chce wszystkim wskazać drogę do Jezusa, bo ją odnalazła!

Życzę wam kochani, tego, byśmy doświadczając narodzin Chrystusa w naszym życiu potrafili wskazać Go innym, byśmy swoim życiem kierowali innych do miejsc, w których będą mogli Go spotkać, a z czasem, aby nasze serca stały się Stajenką, która zawsze będzie nosiła w sobie Boga! Niech Święta Bożego Narodzenia, które przecież są świętami rodzinnymi, zgromadzą nas w jedności i miłość wokół maleńkiego Jezusa!