NIEDZIELA ZWYKŁA 16.07.2017

ŻYJ W ŚWIETLE SŁOWA BOŻEGO…

zaprasza ks. Patryk Wojcieszak

 

Większość z nas co tydzień bywa w kościele, co tydzień słucha kazania, co tydzień słucha Słowa Bożego i jak najbardziej jest to postawa godna uznania, ponieważ jest to postawa człowieka wiary. Jednak jak wygląda nasza postawa w kościele, co mną kieruje, że do tego kościoła przychodzę? Czy dziś wystarczy tylko w tym kościele się pojawić? A co zostaje w moim sercu kiedy z tego kościoła po niecałej godzinie wychodzę?

Dużo pytań. Jednak kochani są to pytania bardzo ważne, bo kiedy już do tego kościoła wybieramy się, to dobrze byłoby wiedzieć po co. Czy przychodzę i czekam czy mnie dzisiaj zaskoczą, czy może będzie ciekawe kazanie, jak zostanie odprawiona Msza Święta? Niestety, bardzo często jest tak, że przychodząc do kościoła po prostu oczekujemy na „coś”, co nas zaciekawi, zainteresuje. I bycie nasze w kościele przypomina przychodzenie na przedstawienie, na jakiś pokaz, na sztukę, gdzie być może jest Najważniejszy, ale my tylko obserwujemy.

Kochani, jaki jest nasz wkład w dzisiejszą Eucharystię? Gdybyśmy spojrzeli na Pana Jezusa, który przychodzi w czasie Mszy Świętej tak jak i my przychodzimy, to On daje z siebie wszystko, bo daje Siebie Samego! A my co dajemy? Jaki kochani jest nasz wkład w niedzielną Mszę Świętą? Czy staram się ze Słowem Bożym, które będzie czytane podczas Mszy Świętej, zapoznać wcześniej w domu, aby nie skupiać się później na tym, jak Ono brzmi, tylko zrozumieć, co Bóg mówi do mnie? Czy przychodzę do Kościoła na ostatnią chwilę, czy tak, aby zdołać jeszcze choć trochę wyciszyć serce i wzbudzić intencje w jakich chcę się modlić?

Dziś Jezus mówi: „dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc nie widzą, i słuchając nie słyszą, ani nie rozumieją.” Jezus mówi tak dlatego, że my przychodzimy nieprzygotowani na to co On chce nam powiedzieć, niechętni aby cokolwiek usłyszeć i zrozumieć.

Kochani, jaką glebą dziś jestem? A jaką glebą chcę być? Czy staram się uprawiać glebę, którą jest serce tak, abym rozumiał, słyszał i zachował to co Bóg mówi do mnie – szczególnie w czasie Mszy Świętej? Czy zależy mi na tej glebie? A może bywam bardzo często ptakiem, który wydziobuje to, co inni dostają, albo cierniami, które zagłuszają to, co w sercach innych zakiełkowało?

Dobrze jest odpowiedzieć dzisiaj sobie na te pytania, ponieważ Bóg przychodząc do naszych serc daje nam wszystko. Przychodzi zawsze przygotowany i chce, abyśmy wydawali WIELKIE PLONY MIŁOŚCI, jednak bez naszej współpracy – Bóg nic uczynić nie zdoła.

Niech dzisiejsze spotkanie z Bogiem, będzie przygotowane tak, aby nasze serca stały się glebą gotową na przyjmowanie ziarna Słowa Bożego, które wydając plony nakarmi nas i tych, których kochamy i którzy tego potrzebują!!!

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.